Dragon Ball FighterZ – najlepsza bijatyka ze Smoczymi Kulami w historii?

Większość osób urodzonych w okolicach 1990 roku pamięta, jak za czasów ich wczesnej młodości każdego dnia około godziny 15:00 pustoszały osiedla i podwórka. Dlaczego? Emisja anime Dragon Ball w polskiej telewizji. Któż nie chciał wtedy być jedną z postaci z kultowych już Smoczych Kul i wcielić się w Goku, Vegetę lub innych bohaterów uniwersum DB?

Już w tamtych czasach wychodziło wiele gierek pozwalających nam chociaż na chwilę poczuć się jak postaci z anime. Większość z nich była jednak tworzona tylko na konsole ówczesnych generacji. Posiadaczom PC’tów najbardziej zapadła w pamięć wersja darmowego M.U.G.E.N. Oj, niejedna klawiatura zakończyła na niej swój żywot. Lata mijały, a oficjalnych gier na PC wciąż nie było. Aż do czasu DB: Xenoverse. Te jednak nie były idealnymi produkcjami zarówno pod względem grafiki, jak i sterowania czy grywalności.

Dopiero ten rok (2018) przyniósł fanom DB i bijatyk nadzieję na coś naprawdę ładnego i dobrego. Światło dzienne ujrzał bowiem Dragon Ball FighterZ, który już po zwiastunach i pierwszych fragmentach rozgrywki został bardzo ciepło przyjęty. Przed premierą oczy cieszyła cyfrowa kreska, która z wielką starannością odwzorowuje bohaterów serii. Tyle lat czekaliśmy, aby ktoś w końcu zrobił to jak należy! Konsolowcy mieli swoje Budokai Tenkaichi, Legacy of Goku i tym podobne perełki, ale PC’towcy byli regularnie spychani na margines. Czy w tym roku studio Arc System Work (odpowiedzialne m.in. za Guilty Gear) zdoła obdarzyć dragon-ballowym szczęściem posiadaczy wszystkich platform…?

Jaki jest Dragon Ball FighterZ?

Już na samym wstępie należy powiedzieć, że Arc System Work stanął na wysokości zadania. W tym trójwymiarowym świecie, przedstawianym jako 2D, wszystko znajduje się na swoim miejscu:

  • postacie, które wyglądają jak wprost przerysowane z anime, wraz z ich ruchami, gestami i charakterem;
  • lokacje, które dobrze znamy z serii są świetnie odwzorowane oraz mają zaimplementowany system zniszczeń, gdy odpowiednio uderzymy wroga;
  • indywidualne animacje walki i charakterystycznych ciosów dla każdej postaci;
  • muzyka, która wydaje się być układana sagami.

Każdy fan bijatyk i serii DB doskonale wie, iż wszyscy z naszych animowanych bohaterów posiadają indywidualne i widowiskowe „super” ataki. Tak samo jest w FighterZ, gdzie będziemy mogli wykonywać między innymi KAMEHAMEHA, FINAL FLASH czy MAKKANKOSAPPO i ujrzeć ich moc destrukcji z pozycji innej wyspy czy nawet orbity ziemskiej! Wspomnieliśmy już o dobrej muzyce, ale należy też zauważyć, że wydawca gry zapewnił nam oryginalne japońskie dialogi. W połączeniu z ruchami postaci przyprawiają one o gęsią skórkę podczas cut scenek, których chcemy więcej i więcej. Przed czy po walce, nasze postacie nawiązują między sobą dialogi, które są tak trafne, że aż trudno uwierzyć na jakie szczegóły zwracali uwagę twórcy. Najprostszy przykład (bez spojlerów): gdy Blue Vegeta pokonuje Future Trunks’a usłyszymy japońskie “Otousan”.

Samą grę zaczynamy od wybrania swojego regionu świata i lobby. Nawet ono jest bardzo fajnie pomyślane, gdyż poruszamy się w nim jako karykaturalna postać z anime. Już w poczekalni widać, że w Dragon Ball FighterZ nie będziemy się nudzili.

Świetny samouczek

Pierwsze kroki warto skierować w stronę samouczka, który pozwoli zapoznać się ze sterowaniem. Poruszanie się, bloki, ataki czy przyzywanie sojusznika są dość charakterystyczne i łatwe do zapamiętania, ale warto je szybko przyswoić, aby gra nie zmieniła się w chaotyczne mordobicie. Mimo iż każdą postacią sterujemy identycznie, to można odnieść wrażenie, że jedynymi łatwiej wykonać super cios innymi dużo ciężej. W praktyce każdy przycisk pada będzie odpowiadał za całkiem inną specyfikę ciosów. Uderzenia lekkie, ciężkie, średnie kombinacje zwieńczone super atakiem to podstawy. Dodatkowo trzeba będzie poznać konkretną kombinację przycisków dla poszczególnych ataków specjalnych.

Samouczek prócz nauki sterowania, opowie również o Smoczych Kulach, które zdobywamy poprzez wykonywanie serii ataków. Jest to mechanika, która umożliwia przyzwanie w trakcie walki Shenlonga, jeśli graczowi uda się zebrać wszystkie 7 kul i wypełnić wszystkie 7 pasków energii Ki. Ikoniczny smok spełni wówczas jedno z czterech możliwych życzeń. Mimo, iż jest to dość pomocny dodatek, to przyzwać Shenlonga będzie niezwykle trudno. Spełnienie wszystkich wymagań zajmuje bardzo dużo czasu podczas walki i przyzwanie smoka niewiele jest już w stanie wówczas zmienić.

Podczas walk dysponujemy trójosobową drużyną, ale same starcia domyślnie toczą się w trybie 1 na 1 z ewentualnym „doskakiwaniem” sojuszników. W dowolnym momencie gracz może jednak zmienić postać z wybranej trójki, aby poprzednik mógł w międzyczasie zregenerować w pewnym stopniu swój pasek życia. Umiejętność dobrego rozplanowania i wykonania zmian zawodnika może być kluczowa dla wyniku walki.

Lista bohaterów / postaci grywalnych

 Na dzień dzisiejszy, podstawowa wersja gry oddaje na start do dyspozycji gracza 21 postaci znanych z DBZ i DB Super. Kolejną trójkę zdobywamy w miarę postępów w grze i finalnie mamy 24 bohaterów do naszej dyspozycji. Autorzy zapowiedzieli już płatne DLC, które przyniesie dodatkowe 8 postaci.

Tryby gry

W lobby do dyspozycji mamy:

  • grę rankingową;
  • grę lokalną;
  • tryb zręczności, w którym będziemy musieli pokonać kilka drużyn przeciwnika, aby ukończyć zręcznościówki nazwane rodem z serialu;
  • arenę – można jej zarzucić powolne łączenie z innymi graczami, pomimo ogromu ludzi w lobby areny;
  • ring – dla znajomych bądź obcych, łaknących świeżej krwi, w którym znajdziemy poczekalnie dla 8 osób i 3 ringi;
  • dwie puste na chwilę obecną pozycje (Dom Genialnego Żółwia i makieta miasta) – być może w przyszłości rozgrywka zostanie poszerzona o te dwie lokacje.

Fabuła

Historia zaprezentowana w FighterZ na osi czasu plasuje się miedzy DBZ a wielkim turniejem wszechświatów DB Super. Podzielona została na trzy sagi opowiadające tę samą historię, ale z innej perspektywy. Każda kolejna wyjaśnia niedopowiedziane fakty o problemach naszych przyjaciół z Androidem #21, która to historia została stworzona specjalnie na potrzeby gry.

Historia napisana i skomponowana jest fenomenalnie! Można odnieść wrażenie, że oglądamy nową sagę, gdyby nie odrywające gracza z transu, niepotrzebne przeklikiwanie dialogów. Narracja przedstawiona jest w sposób znany wszystkim fanom serii: poważne wątki przeplatane są humorem charakterystycznym dla serialu. Sceny, gdzie przykładowo Piccolo nabija się z Yamchy a Goku rozpowiada że Piccolo zmienia pieluchy Pan, są tutaj naprawdę częste.

Każdy rozdział fabuły polega na przemierzeniu minimapy w sposób zależny tylko i wyłącznie od nas. Co mapę przysługuje nam określona liczba ruchów na wyczyszczenie całej planszy z wrogich oddziałów lub pokonanie bossa i ocalenie jednego z przyjaciół Goku. Wyczyszczenie całej mapy daje graczowi więcej punktów doświadczenia i Zeni. Wszystko to, choć może brzmieć dziwnie, składa się na spójną całość, przeplecioną klimatycznymi wstawkami filmowymi.

Waluta

Gra w każdym trybie zapewnia nam różne ilości Zeni, które są główną walutą w grze. Za Zeni można kupić kapsułki, które w żaden sposób nie psują rozgrywki, a dają większą możliwość zindywidualizowania swojej postaci. Wypadają z nich bowiem awatarki bohaterów, którymi poruszamy się w lobby, tytuły wyświetlające się na karcie gracza czy chociażby sama szata graficzna karty gracza. Prócz Zeni w Dragon Ball FighterZ znajdziemy również walutę premium zwaną “Monety Premium Z”, która wypada z kapsułek zamiast zdublowanego itemu. Do kupna jednej kapsułki potrzebujemy 1000 Zeni, bądź 10 monet premium, które dają nam pewność, że otrzymamy coś, czego nie posiadamy jeszcze w swoim ekwipunku.

Podsumowanie

Dragon Ball FighterZ jest najlepszą grą na PC o przygodach Goku i jego przyjaciół, którzy stają ramię w ramię przeciw kolejnemu spiskowi Armii Czerwonej Wstęgi. Fenomenalna fabuła, z dodatkowymi elementami gry, które umożliwiają wbijanie kolejnych godzin przed monitorem lub telewizorem. Jednak na chwilę obecną gra nadal kuleje, jeśli chodzi o znajdywanie oponenta do walki. Miejmy nadzieje, że wkrótce ulegnie to diametralnej zmianie i będziemy mogli cieszyć się każdym trybem gry, czy jest to single czy multi.

Dodaj komentarz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.